niedziela, 11 czerwca 2017

Panieński, panieński i po panieńskim....

Witajcie 😉!!

Skończył się. Jak to możliwe, że tak szybko przeleciał wczorajszy wieczór. Dopiero co był nalot w domu dziewczyn. Siedem nas było. Piątka wspaniałych, masażystka i ja. (ps. wybaczcie jakość zdjęć, na razie tylko telefon działa. Muszę kupić na dniach aparat !!!)

Prosta domówka z ciekawym jedzeniem, oglądaniem meczu. BRAVO POLSKA 3:1!! I masażem. Pogaduchy, śmiechy hi-hi. Nie lubię dyskotek. Nie żebym nie chodziła - ale tylko jak jest trzeba, okazjonalnie. Np. jak któraś ma urodziny albo jak Francio chce iść to idziemy. Wolę jednak bardziej zabawy taneczne z disco-polo. Potańcówki, domówki...

Dzień wczorajszy przeleciał w mig. Rano jeszcze z Franciem ogarnialiśmy mieszkanie. Prawie skończyliśmy to przyjechali z lustrem do szafy by zamontować. Zaś syf. Troszkę czasu straciłam na dalsze wieczorne przygotowania. Życiowe to.

Francio pojechał do domu, a ja nadal walczyłam jeszcze by dopucować różne miejsca i wprowadzić wszystko w stan idealnego połysku.
Na koniec przygotowałam pokój do masażu. Mała dekoracja a cieszyła oczy każdej z nas.


Lampeczki, świeczki wkłady i niebieskooooo mi. Po lewej stronie okryłam tapczan kocykiem z delfinami. Na nim każda z nas mogła położyć sobie swoje ubrania nim wskoczyła na łoże masażowe. 💙💙💙 Tak, uwielbiam niebieski kolor. i to bardzooooo. Heh zapomniałam zrobić jeszcze jakieś zdjęcie kiedy jest to łoże a nikt nie leży😞. Trudno.

I teraz dziewczyny mnie zaskoczyły, bo dostałam kilka świetnych prezentów. Nawet bardzo bardzo potrzebnych.

1) Kajdanki - aby wieszać Francia na rurze w szafie (niestety do łóżka nie przypnę - nie mamy barierek ani krat):


Uśmiałam się, fajne różowe miękkie :D Wypróbuję po ślubie. hihihihi.
2) A jeszcze bardziej uśmiałam się z tego:


Dobre. Wisi sobie na razie na szafce. A co, będę sobie to czytać i się uśmiechać.
3) coś do ślubu czyli podwiązka - kolor czerwony. hohohoho 🌺:


ps. Już nie muszę kupować. Dziękuję dziewczyny!!
A żeby to był koniec - nie nie nie :)
4) Śliczną koszulkę która jest w takim oto pudełeczku (bardzo bardzo się przyda, a rozmiar trafiony idealnie):


I wszystko tutaj jeszcze raz Wam pokaże łącznie z szarfą którą nosiłam:


Spokojnie, nie trzeba mnie ratować. Mężatki które brały udział w panieńskim wyjaśniły mi (aż za dobrze), że warto mieć swojego towarzysza obok, a życie bez jest nudne. Czy to prawda? Moje nie było, było dość ciekawe. Teraz lekko wprowadzam w to życie Francia. 💗💗💗

Dobra impreza nie mogła się obyć bez wina 🍷🍷🍷. Bo nasza paczuszka lubi dobre winko. Aaa no i jedzenia:


czy na start moje skromne dzieło:


I różne serki, szyneczki, ciasto chrupeczki, prażynki i inne zachcianki. Do wyboru do koloru. 🍎🍅🍏 (o widzę, że będzie trzeba za niedługo nową etykietkę dodać z przepisami 📝.

Dodatkowymi atrakcjami były sztuczne ognie oraz przepiękna tęcza. Ale to było dodatkowo, poza naszą organizacją.
Teraz korzystając z pogody jedziemy z Franciem do Wisły. 🚘
Czy fotki zrobię, pewnie tylko telefonem. Jak dziś nie znajdziemy w wysokiej trawie mojej zguby to na dniach jedziemy na zakup nowego sprzętu 📸.

Miłych nocy
i dni
Sikoreczka.  ✋✋✋

16 komentarzy:

  1. Ja też jakoś tak wolę domóweczki ;p meczyk obejrzałam, nasi dali radę! :D Szarfa prześwietna! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję. domóweczki są cudowne, jak grono super to jest rewelka. a nie tam przekrzykiwanie się na dyskotekach. :D

      Usuń
  2. Imprezka się udała, a o to chodziło. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, udała się w 100 procentach. :)

      Usuń
  3. Wow same piękne rzeczy przed Tobą :) to kiedy ten wyjątkowy dzień?
    Panieński wierzę że bardzo udany bo przecież nie ważne gdzie a ważne z kim świętujesz :) ja z dyskotek najbardziej lubię koncerty :)

    super prezenty - oby były wykorzystywane jak najczęściej ;)
    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten wyjątkowy dzień na początku lipca będzie.
      a prezenty wykorzysta się wykorzysta. :D

      Usuń
  4. Aparat fotograficzny zgubiłaś w trawie? Jak to się robi??;p

    Fajnie, że imprezka się udała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha w sumie sama nie wiem, tak wyszło.
      Po prostu na sesji i nagraniach miałam aparat w ręce. pozowaliśmy, nagrywaliśmy . później musiałam go odlożyć w mniej widoczne miejsce. padło na trawę, zapomniałam o nim i pojechaliśmy do domu. a aparat został w Wiśle. w wysokiej trawie.

      Usuń
  5. Prezenty bardzo przydatne ... szczególnie kajdanki :) Jak przyszły mąż będzie nie grzeczny to zapniesz go w kącie do kaloryfera :):)
    Pewnie , że samemu nudno , w małżeństwie jest chociaż z kim się pokłócić ::)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie. Chociaż my małżeństwem jeszcze nie jesteśmy ale czasem się klocimy hihi. Ja go będę do rur w szafie przypinac hihi

      Usuń
  6. Oby aparat się znalazł. Domowki są najlepsze w dobrym gronie. Super ze imprezka się udała a dziewczyny wybrały świetne prezenty. Haha podobne kajdanki tez mam:-) pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aparat niestety nie znalazł się. Ale już mam nowy tylko niżej testowac go jeszcze i się uczyć.

      Usuń