wtorek, 20 czerwca 2017

Przygotowania do pakowania kołaczyków

Witajcie 🙂!!

Jutro dla nas będzie wielki dzień. Jeden z ważnych przed nadchodzącym weselem. Pieczenie kołaczyków i rozwożenie ich po sąsiadach, rodzinie, znajomych.

Dzisiaj zawieźliśmy produkty potrzebne do ich wyrobu na piekarnię. Suma kołaczyków? 2100 hihihi. Wydaje się niby dużo, ale jak się spojrzy, że u Francia jest ponad 50 pracowników, każdy niech ma po dwie pyszności, chlebodawcy osobno itd. U mnie też ponad tyle, sąsiedzi...
Małe kołaczyki to taka nasza tutaj tradycja Śląska Cieszyńskiego.
Jak się orientuję to w pozostałych rejonach Śląska są albo takie wielkie kołaczyki mieszane (ser, mak i jabłko) albo upieczone na wielkich plechach (blachach) serniki, makowce czy jabłeczniki. Krojone i pakowane.

Nie wiem jak jest w innych rejonach Polski. Może się podzielicie tym. Czy dajecie coś przed weselem? czy macie inne zwyczaje, tradycje??

Dziś więc jak tylko wróciłam z pracy (no załóżmy, że jeszcze byłam u kosmetyczki), coś wciamałam i zabrałyśmy się w trójkę do przygotowań na jutro.

Wycinanie dziureczek, podpisywanie karteczek, cięcie bukszpanu, wstążeczek. I na koniec ładnie wszystko zestawić. Pracy z tym tak mało nie było, ale myślę, że karteczki wyszły przecudownie z tym bukszpanem 😍😍😍.

Nasze stoisko pracy:

Tniemy, tniemy...


i wiążemy 🎀:

Taki oto efekt mamy:



A produkcja trwała i trwała...:

Całościowy efekt pokażę Wam podczas pisania następnego postu. Dziś już kończę.
Obiegnę Wasze twórczości, przeczytam różne recenzje i idę spać.

Aaaaaaaaaaaaaaaa i bardzo dziękuję Wam za obecność, ze komentarze. Za polubienia. W ramach możliwości służę rekompensatą 😉😉😉.

Miłych nocy
i dni
Sikoreczka 👄

16 komentarzy:

  1. Ach, dałabym się pokroić za śląski, weselny kołacz z makiem. Uwielbiam tę tradycję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tak to pyszności są i to nie malutkie :) za makiem nie przepadam ale kołaczyki mniam. :D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. nawet bardzo. pychotka do kawusi czy herbatki :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. to taka nasza regionalna tradycja od lat.

      Usuń
  4. Wow super zwyczaj 🙂 na Podlasiu z którego pochodzimy nie ma takich zwyczajów, choć jest dużo obyczajów które nadal królują w okresie przed - i ślubnym, jedyne co kojarzę u nas przed wyjazdem do Kościoła zgromadzonych przed domem obsypuje sie słodyczami
    Czekam na więcej i nieustannie zaciskamy paluchy by wszystko odbyło sie tak jak sobie wymarzylas
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękujemy :) ooo fajnie. słodycze. to kocham, to lubię.

      Usuń
  5. O kurczę to musi trwać dość długo aby wszystko zapakować i ozdobić. Mam w sumie mały problem, bo nie wiem czy kołaczyki to to samo co kołacze więc tylko mogę sobie wyobrazić jak kołaczyki wyglądają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, ze nie mogę tutaj wrzucić zdjęć, ale w kolejnym poście się coś pojawi i możliwe, że jak pokaże co i jak to wątpliwości uciekną.

      Usuń
  6. Nie znałam tej nazwy... Kołacze ... tak... ale kołaczyki.... ?
    Czy to Twoje wesele?
    Jeśli tak to najserdeczniejsze życzenia wszystkiego co najlepsze wraz z udanymi kołaczykami....
    Pozdrawiam - Krystyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak moje. Dziękuję za śliczne życzenia

      Usuń
  7. Piękna produkcja. U nas w łódzkim jakoś nic mi nie wiadomo o jakiś obyczajach. Nie spotkałam się aby goście przed czy w trakcie lub po weselu byli czymś słodkim obdarowani.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas na Śląsku tak właśnie jest. Coraz mniej się praktykuje ale ale u nas były. A co.

      Usuń
  8. Jaka fajna tradycja, i jaka smakowita :) Imponującą ilość musicie przygotować do rozdania.
    U nas takiego zwyczaju nie ma, to znaczy ciasto roznosiłam sąsiadom i znajomym po weselu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli każdy tam ma jakieś swoje zwyczaje :-) i fajnie.

      Usuń