wtorek, 6 czerwca 2017

Psiaki - Lilka pozdrawia (1)

Witajcie 😃!!

I tak mijają dni. Wcale nie są takie spokojne.
Najpierw dziękuję Wam wszystkim i każdemu z osobna za pomoc czyli odpowiedź pod ostatnim postem.
Rozterki poszły sobie. Blog jeden jedyny będzie. Są etykietki - dam radę. 😊😊😊

Co dalej? Remont już prawie zakończony. Zostały tylko do skręcenia 2 szafki nocne + dokupienie lampek by na nie postawić.
Nawet wczoraj udało się nam z Franciem odskoczyć do OBI i kupić nową lampę (ufff, bo dziś za chwilkę wpadnie elektryk).
A i jeszcze zostało lustro do wmontowania w drzwi. (zrobię osobny post na koniec remontu).
Francio i ja - jesteśmy dumni. W sumie zostanie nam do zrobienia jeszcze kuchnia, ale to przecież nie Rzym-od razu nie zbudowali.

***************** ******************** ***************

Dzisiejszym tematem dnia, takim na szybko jest: Lily. Tak jak koleżanka z bloga: o Gi moja kochana 'babcia-psinka' też ma imię z Harrego Pottera. Lily Potter - mama Harrego.
Lilka, Lil - tak na nią często wołam.
Mimo swojego wieku , bo już jest z nami prawie 13 lat uwielbia spacerki i drapanie za uszkiem i po brzuszku.


Lil - to mały kundelek. Nawet nie wiem jaki to mieszaniec. Czy to jest ogólnie jakiś mieszaniec.
Siwa broda zdradza że nie jest pierwszej młodości.


Lilcia poza trawką bardzo lubi wygrzewać się na przydomowych kostkach.
A jak wyżej wspomniałam uwielbia spacery. Przeważnie chodzi na nie z Azą (będą posty). Dwie najlepsze przyjaciółki. I onego czasu piękna kocica - Mela (niestety jej nie ma już, ale fotki pokażę).




A kiedy po długim spacerku i zabawach z Azą się zmęczy idzie na swoje miejsce. Na odpoczynek.
Nie jest to buda, nie jest jakiś kawałek kocyka hmm... no kocyk jest, ale Lil upodobała sobie dawno temu fotel i tak zostało. Nie wolno na nim siadać ani go przestawiać. Oj wtedy jest złaaa i to bardzo.
Spokojnie, nie gryzie. Jeszcze się jej to nie udało.
A tak wygląda kiedy słodko sobie śpi. Łapka na nosek i delikatne pochrapywanie. 💗💗💗


Jeszcze co prawda spać nie idę lecz wszystkim życzę:


miłych dni
i nocy
Sikoreczka

19 komentarzy:

  1. Słodka jest ta Twoja Lil. Co tam, że kundelek. Najważniejsze, że wierny Przyjaciel. Widzę, że całym sercem kochasz swojego psiaczka. Jestem załamana bo nasza Bellusia jest chora. Od niedzieli jeździmy z nią do weterynarza na zastrzyki i kroplówki. Miała zrobione USG, badania. Niestety, wymiotuje. W brzuszku ma płyny, które niepokoją panią doktor.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mała Lil to bohaterka. Uratowała razem z Azą wiele lat temu tatę, być może nawet od śmierci bo by się wykrwawił.
      Biedna Bellusia, mam nadzieję, że szybciutko wyzdrowieje.
      ściskam

      Usuń
  2. Fajna psinka oj chyba już sporo latek ma, a remont nie zając nie ucieknie spokojnie niektóre tematy trzeba przespać ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak Beatko, ino że nam ciut spieszno z remontem. został miesiąc do ważnego dla nas wydarzenia. :D
      pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. Mojego Pieska niestety pożegnaliśmy na wiosnę tego roku po 15 latach, a z kicią jesteśmy już 7,5 roku razem i ostatnio ciągle coś się dzieje, mam nadzieję, że długo jeszcze z nami zostanie. :)
    Uściski, mam nadzieję, że tym razem mi się koment opublikuje normalnie, a nie jak ostatnio, czyli wcale :)
    pozdrowienia i dobrej nocki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. udało sie. komentarz jest.
      szkoda pieska. strasznie się zżywam ze zwierzakami.
      pozdrawiam.

      Usuń
  4. Jeszcze raz spróbuje komentarz wpisać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. YES!!
      Pozdrwaiam serdecznie:))

      Usuń
    2. udało się. czasem jest jakiś problem. nawet sama nie dam rady komentować. może jakiś błąd. pozdraawiam.

      Usuń
  5. ja także mam jeden blog i etykietki ,a jak komuś nie pasuje to zaglądać nię musi ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdalena, no właśnie tak. też tego zdania jestem.
      pozdrawiam

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. dziękuję. staruszek ale 'daje czadu'. hihihhi.
      pozdrawiam.

      Usuń
  7. Pięknie jej w tych dmuchawcach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się mi podoba to zdjecie. pozdrawiam..

      Usuń
  8. Jak ja kocham psy, uwielbiam je od małego. Sama mam w domu teraz łobuza ogromnego, ale kocham go nad życie. bo jak nie kochać tak fantastycznych futrzanych przyjaciół? :)
    Ślicznie Twoja Lili wychodzi na zdjęciach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też kocham, mogę rzec że bardziej niż kociaki. ale wszystkie zwierzaki są przecudowne.
      pozdrawiam

      Usuń